sobota, 8 listopada 2014

Wiara...

Wiesz chce zacząć od nowa 
Mieć jasny i przejrzysty start
Dość już krzyków które doprowadzały
Do szaleństwa każdą moją komórkę ciała
Puść już moją rękę 
Nie chce widzieć cię więcej
Nie ma już miejsca dla nas w tym świecie który nas przegania 
Zagarnia miłości, radość życia, pozostawiając pustkę i wiele mil do przebycia
Ale dziś już stoję na własnych nogach wiem dokąd zmierzać 
By choć na chwilę was wszystkich rozczarować
Że dałam radę nie poddałam się bez walki by toczyć uparty bój 
O szczęścia malutkie kawałki
By poskładać je kiedyś w całość,stać się kimś
I pójść na całość
Bez łez i żalu za straconą szansą która rozkwitała w nas pomału
Nie kłócić się bez przyczyny i nie robić zgorzkniałej miny
By rozbłysnąć wreszcie jak iskry w oczach mieniące się promieniami słońca 
By uśmiech zagościł na mej twarzy i serce radością obdarzyć
Pomalować życie kolorami tęczy, zatańczyć choć raz w przepięknym deszczu.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz